Rozwój sytuacji – 1 września 1939 roku

    Mimo bohaterskiego oporu 6 Krakowskiej Dywizji Piechoty (dowódca gen. bryg. Bernard Mond), 55 Rezerwowej Dywizji Piechoty (dowódca płk Stanisław Kalabiński) i udzielonego wsparcia innych jednostek Niemcom udało się dokonać wyłomu w polskiej obronie i oskrzydlić linię fortyfikacji. To samo stało się pod Częstochową na skrzydle północnym. Stąd wkrótce faktem stał się dramatyczny rozkaz wycofania się.

    Najstarszy odcinek „obszaru umocnionego Górnego Śląska”, czyli 22 kilometrowy pas umocnień nie był atakowany przez niemiecką regularną armię, nie był przełamywany przy użyciu ciężkiej artylerii i lotnictwa i nie toczył takich walk, jak polskie schrony bojowe w Węgierskiej Górce. Żaden ze śląskich schronów nie bronił się tak zaciekle, jak „Wędrowiec” czy „Włóczęga”. Ale wiele z nich toczyło swoją samotną walkę z przeciwnikiem, po którym można się było wszystkiego spodziewać. To, że Wehrmacht nie zaatakował ich bezpośrednio brało się jedynie z ich ogromnego znaczenia obronnego i wartości bojowej, którą Niemcy doceniali i po prostu woleli nie ryzykować.

Jednostki i bitwy

Jednostki:

Bitwy: