Bój Oddziału Wydzielonego „Tarnowskie Góry”

    Zgrupowanie „Tarnowskie Góry” pod dowództwem płk-a dypl. Henryka Gorgonia składało się z następującym pododdziałów:

 

  • Oddział Wydzielony „Tarnowskie Góry” dowodzony przez dowódcę 11pp płk-a dypl. H. Gorgonia w składzie: dowództwo 11pp, III batalion/11pp (mjr J. Bajtlik), 56 batalion Obrony Narodowej „Tarnowskie Góry” (mjr F. Książek), I/23pal. (mjr M. Mazaraki), kompania zwiadowcza (por. T. Duda) i dywizyjna artyleria piechoty (por. L. Ganowicz),
  • odcinek „Tąpkowice” dowodzony przez dowódcę 6 kompanii specjalnej 11pp mjr-a J Ćwiąkalski w sile I batalionu/11pp (mjr S. Daradziński),
  • odwód - dowództwo 203pp rez. (ppłk Albin Rogalski) wraz z oddziałami pułkowymi w Nowej Wsi i II batalion/11pp (mjr S. Karolus) w Siemoni.

 

     Przeciwnikiem Polaków był niemiecki VII Korpus Armijny gen. piech. Rittera E. von Schoberta (27 Dywizja Piechoty z Koźla i 68 Dywizja Piechoty z Pyskowic). Ich zadaniem był atak po osi Tarnowskie Góry - Zawiercie - Jędrzejów. Sztab polskich wojsk umieszczono w gimnazjum męskim w Tarnowskich Górach. Miał on łączność z swymi batalionami oraz z dowództwem 23 Dywizji Piechoty (dowódca płk dypl. Władysław Powierza).

    Ostatnia noc sierpnia 1939 roku upłynęła tu spokojnie. Jedynie dywersanci niemieccy zaatakowali kopalnię „Orzeł Biały” w Szarleju i kopalnię „Radzionków”. Rozpoczęcie wojny oznajmił przelot samolotów hitlerowskich w kierunku na Częstochowę. W Reptach polski patrol kolarski plut. S. Jędralskiego zestrzelił niemiecki samolot rozpoznawczy. Przy zabitych lotnikach znaleziono dokumenty. Wynikało z nich, że od północy w kierunku Tarnowskich Gór nacierała niemiecka 68 Dywizja Piechoty (dowódca płk Georg Braun; VII Korpus Armijny; 14 Armia). Uderzyła ona przez Stare Tarnowice w sile jednego pułku piechoty wspartego dywizjonem artylerii z rejonu Księżego Lasu i 68pp Grenzschutzu. Niemcy wielokrotnie w ciągu dnia usiłowali zająć miasto, lecz kontrataki polskiego III batalionu/11pp z zachodnich przedmieścia miasta zniweczyły te zamiary. Niemcy ponieśli pierwsze straty w ogniu I dywizjonu/23pal. rozlokowanego ze stanowisk w rejonie Nakła (zwłaszcza w celnym ogniu 2 baterii kpt J. Żmudzkiego). Około 150 pocisków wybuchło wśród atakującej niemieckiej piechoty w pierwszym porannym szturmie, skutecznie studząc jej zapędy. Celnie strzelała również artyleria piechoty z stanowisk w Karłuszowcu, niszcząc gniazda niemieckich ckm-ów w Starych Tarnowicach. Najsilniejszy atak nastąpił jednak późnym popołudniem. Ten również odparto z powodzeniem. Na kierunku południowym miasto ubezpieczała 2 kompania Obrony Narodowej dowodzona przez  kpt. L. Ślusarczyka rozlokowana w rejonie Boruszowic. Wzgórza na południowym skraju miasta obsadzała 1 kompania Obrony Narodowej dowodzona przez kpt. J. Iwaszkiewicza. Była ona silnie bombardowana przez niemieckie lotnictwo.

    Tego samego dnia wieczorem Oddział Wydzielony „Tarnowskie Góry” (dowódca płk dypl. Henryk Gorgoń) po wypełnieniu swego zadania polegającego na rozpoznaniu, rozwinięciu i opóźnieniu sił nieprzyjaciela, wycofał się za Brynicę, w rejon Siemoni. Manewr przebiegł bez styczności z wrogiem. Straty zadała jednak niemiecka dywersja. Marsz Niemców skutecznie opóźniały zniszczenia dokonywane przez 155 kompanię saperów oraz pionierów/11pp (por. S. Wodejko). Niemcom udało się jednak na skrzydłach polskiej obrony osiągnąć znacznie większe sukcesy. Od północy, przez lasy świerklanieckie na Kalety i Woźniki nacierała niemiecka 2 Dywizja Lekka (dowódca dowódca gen. leut. Georg Stumme; XV KA, 10 Armia), której natarcie w rejonie Miasteczka Śląskiego obserwował m.in. batalion Obrony Narodowej „Tarnowskie Góry”. Jej ruch mógł sugerować próbę oskrzydlenia Śląska od północy, co jednak szczęśliwie dla Polaków jeszcze nie nastąpiło.

    W dniu 2 września 1939 roku miała się rozegrać decydująca część bitwy granicznej na obszarze obrony Armii „Kraków”. Obronę miasta Tarnowskie Góry po wycofaniu się sił Oddziału Wydzielonego „Tarnowskie Góry” (dowódca płk dypl. Henryk Gorgoń) uporządkowano w ciągu nocy, a za dnia wysunięto jedynie czaty na skraj lasów świerklanieckich i nad Brynicę. Siły polskie rozstawione były następująco:

 

  • dowództwo w rejonie Sączowa,
  • obsada sektora „Niezdara”: I batalion/11pp mjr-a S. Daradzińskiego,
  • sektor „Sączów” 1 kompania forteczna ckm por. I. Kuszkowskiego,
  • sektor „Brynica” 2 kompania z  I batalionu/11 ppor. F. Nowosławskiego,
  • sektor „Ossy” 3 kompania forteczna ckm por. Kusinowicza,
  • sektor „Nowa Wieś” 4 kompania forteczna ckm por. Z. Babieńskiego,
  • w Pyrzowicach III batalion/11pp, rozpoznając kierunek na Zendek,
  • w Siemoni rozlokował się II batalion/11pp.

 

    Do zgrupowania polskiej 55 Dywizji Piechoty Rezerwowej (dowódca płk Stanisław Kalabiński) odeszła 155 kompania saperów i batalion Obrony Narodowej „Tarnowskie Góry”. Również II batalion/11pp skierowano autobusami do Czułowa, spełniając zadanie ruchomego odwodu Grupy Operacyjne „Śląsk”. Na północy w ciągu całego dnia nie dało się zauważyć nacisku wroga. Odpierano jedynie rozpoznania, szukające luk w polskich pozycjach i brodów na zalewach obronnych. Taka sytuacja utrzymała się do godz.18.00, kiedy to Naczelny Wódz marszałek Edward Rydz-Śmigły po konsultacjach z sztabem armii zadecydował o wycofaniu się w rejon Krakowa, co też sprawnie uczyniono. Pierwszy etap odwrotu prowadził do Ząbkowic. Stamtąd drogi odwrotowe skierowały się na Alwernię, Kraków, Ksany, Baranów, Wólkę Tanewską, Banachy, Biłgoraj aż do Tomaszowa Lubelskiego.

 

                                                                                   „Żołnierz bije się, i to bije się dobrze

                                                                                   Gen. J. Sadowski

                                                                                   Dowódca Grupy Operacyjnej „Śląsk’

Jednostki i bitwy

Jednostki:

Bitwy: